TRANSMISSION- BLOG

Transmission 44

Maison … Maison de Sante słyszysz mnie? – Idę  przygnieciony do czarnoziemu aparaturą nadawczą Marconiego wyrwaną ze ściany, kable ciągną się za mną nasączając kałuże elektrycznością, srebrny mikrofon przy ustach drży w chłodzie, wysoka antena strofuje mijane konary powyginanych drzew.
Mój głos w ciszy nagrobnych alei, liści martwych, pod butami błota żyznej ziemi. Wszedłem przez cmentarną bramę, nad którą Chrystus rozłożył bezradnie ramiona. Nie ma jeszcze płomyków na grobach i ściętych kwiatów.

– Maison de Sante słyszysz mnie? – zapytałem cisze.

Kto z was kopie mój grób?

głęboki na dwa metry
– jak bym miał powstać gdy padnę
wąski na metr
– by nie rozpierała mnie radość wschodów słońca
długi
– długi nie jest miarą opisującą mój obłęd gdyż on trwa         od zawsze

czy to ty tniesz deski na trumnę ?

piły fałszywych uśmiechów obracają się więc niestrudzenie
wyheblowane uczucia dopasowują się idealnie do aktualnych normatywów
farba z masek skapuje w tęczowe kałuże iluzji

kto z was?
czy to ty?

podejrzewam każdego kto odbija się w lustrze gdy na nie patrzę.

 

– Maison de Sante słyszysz mnie? – skręciłem w niewielką aleję, świeżą ścieżkę. Tu tylko dopiero co usypane kopczyki losu.

Leżąc w płytkim grobie
nie czuję się komfortowo
kruki kraczą
wrony wronią
kwiaty mają zbyt słodki zapach

stoicie wokół
w czerń przystrojeni
z twarzami pełnymi bólu i łez
rozmawiacie cicho
myśląc, że nie słyszę

ubraliście mnie w stary ślubny garnitur
na nogi założyliście plastikowe trupięgi
dwa numery za małe
wstrzyknęliście formalinę
upudrowaliście nos

i ja
i ja mam tam iść
i stanąć przed
powiadam wam
nie czuję się komfortowo

no nie czuję.

– Maison de Sante słyszysz mnie? – przemijanie. Najbardziej lubię ten zapomniany przez wszystkich kwadrat cmentarnych ulic. Tuż przy kamiennym zmęczonym płocie. Tu się zatrzymuję.

Żeliwnym makiem
żeliwną trawą
winy grona
kute we mnie
na Ogrodowej pod numerem 2
mam ścieżkę
butwiejący krzyż
zapisany kamień
ach jesień
liście spadły
i kroki twoje
już śniegiem
nie zauważyłem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.