TRANSMISSION- BLOG

Transmission 36

Wśród poławiaczy pereł, pradawnych rybaków
fal złocistych
nie musiałem dodawać magii liter
by rzeczywistość
opuszczając ramiączko sukienki
obnażyła nadciągający przypływ.

                                                          – Darko de Cades

 

Chodziliśmy wzdłuż brzegu Avalon, w szumie fal słysząc wiersze Anne Sexton.  Jeszcze jednej poetki unoszącej się poniżej linii morza.

 

 

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=I7xwMneDBHs

 

“Kąpiel nago”

W południowo-zachodnim zakątku Capri
odkryliśmy nieznaną grotę,
gdzie nie było ludzi
i weszliśmy do niej,
by nasze ciała
nie były już samotne.

Ryby w naszym wnętrzu
na chwilę zniknęły.
Prawdziwe ryby nie zwracały uwagi.
Nie zakłócaliśmy ich prywatnego życia.
Spokojnie płynęliśmy nad nimi
i poniżej, wypuszczając
bąbelki powietrza jak białe
baloniki, co wzlatywały
ku słońcu w pobliżu łódki,
w której włoski przewoźnik drzemał
w kapeluszu zsuniętym na twarz.
Woda była tak przejrzysta, że mogłam
przez nią czytać książkę.

Woda tak wynosiła, że mogłam
kołysać się w niej oparta na łokciu.
Leżałam jak na otomanie.
Spoczywałam jak
Czerwona Odaliska Matisse’a.
Woda była dla mnie dziwnym kwiatem.
Wyobraźcie sobie kobietę
bez sukni i szala
na posłaniu głębokim jak grobowiec.
Ściany tamtej groty
mieniły się wszystkimi barwami błękitu,
a ty powiedziałeś: “Spójrz! Masz oczy
koloru wody morskiej. Spójrz! Twoje oczy                        https://www.youtube.com/watch?v=HFVULi5ZkGg
są lazurowe jak niebo.” I moje oczy
zamknęły się jakby je nagle
ogarnął wstyd.

“Dzikość kobiety”

Obracam się,
obracam wokół warg,
co usuwają mój cień,
to one wymyśliły rozkład jazdy języków,
pochłaniający całą mą uwagę.
Tam nie ma miejsca.
Ani łóżka.
Zegar bije tylko wtedy,
gdy porusza 4000 mych pulsów
i tam gdzie nie było nic
jest teraz dwoje;
dotykają się jak chór motyli,
jak ocean,
co napiera na ląd,
cofa się,
znów napiera
z pragnieniem przebiegającym
po mej skórze,
krzyczącym wśród raf.
Rozwiązuję się.
Słowa stąd ulatują,
a ja co byłam długo na pustyni
piję, wciąż piję
i pochylam głowę nad tą łąką,
nad piersią i melonem w niej ukrytym,
jej upojnym kwiatem.

Nasze pieszczące się ręce,
sutki jak małe rozgwiazdy —
aż nasze usta wpiją się w szaleńcze kręgi
stając się bąbelkami,
nasze palce nagie jak płatki kwietne —
a świat kołysząc się pulsuje.
Unoszę mą miednicę ku Bogu,
by poznała prawdę o tym,
jak kwiat przebija się przez długą zimę.

 

https://www.youtube.com/watch?v=IMpUok2sKOE

“Kiedy mężczyzna wchodzi w kobietę”

Kiedy mężczyzna
wchodzi w kobietę
jak fala która wgryza się w brzeg
raz za razem
i kobieta otwiera usta w rozkoszy,
a zęby jej lśnią
jak alfabet,
zjawia się Logos dojący gwiazdę,
i mężczyzna
wewnątrz kobiety
zawiązuje węzeł,
by nic ich nigdy
nie rozdzieliło,
a kobieta
wdrapuje się do środka kwiatu
i połyka łodygę,
i zjawia się Logos
i puszcza z uwięzi ich rzeki.
Ten mężczyzna,
ta kobieta,
zgłodniali w dwójnasób,
usiłowali przedrzeć się
przez zasłonę Boga
i na chwilę zdołali,
a jednak Bóg
z właściwą sobie perfidią
rozwiązuje węzeł.

W spotkaniu z Anne Sexton wykorzystano trzy wiersze poetki w przekładzie Moniki J. Sułczyńskiej i i Teresy Truszkowskiej

Muzyka: Roxy Music

Obraz: Darko de Cades

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.